JaneGarden
  1. Strona Główna
  2. Gleba i nawozy
  3. Skład nawozów mineralnych. Kiedy mniej znaczy lepiej

Skład nawozów mineralnych. Kiedy mniej znaczy lepiej

Wybierając w sklepie nawóz do ogrodu na parapecie, zwróć uwagę nie tylko na cenę, ale także na skład. Skład nawozów mineralnych można porównać do multiwitamin.

Nie wszyscy wiedzą, że w multiwitaminach mieszają się mikroelementy, makroelementy i witaminy, które często nie mogą wchłonąć się do krwi i przynieść korzyści, ponieważ są ze sobą niezgodne. Takie substancje względem siebie są antagonistami. Podobna sytuacja występuje w składzie wielu nawozów do roślin domowych, szczególnie uniwersalnych. Dokładniej rzecz ujmując, to zjawisko nazywa się antagonizmem elementów. Zatem, kto komu przeszkadza:

  • Żelazo - wapń
  • Żelazo - cynk
  • Aluminium - nikiel
  • Mangan - żelazo
  • Miedź - cynk
  • Cynk - molibden.

To właśnie dlatego super-duper kompleksowy nawóz ze składnikiem w tabeli Mendelejewa może okazać się nieuzasadnionym wydatkiem. Istnieją także substancje, które sobie nawzajem pomagają - synergisty. Zwiększają efektywność swojego działania:

  • Siarka - magnez
  • Siarka - cynk
  • Miedź - molibden
  • Molibden - wapń
  • Molibden - miedź
  • Miedź - mangan
  • Wapń - kobalt

Na podstawie tych dwóch list można wybierać nawóz do domowych kwiatów. Dziś przeszukałam półki sklepowe i zauważyłam jedną zasadę - im droższy nawóz, tym dłuższy skład na etykiecie. Najprawdopodobniej poszukam nawozów jednoskładnikowych i stworzę wykres nawożenia.

W jednej z przeczytanych przeze mnie książek na ten temat znalazłam taką rekomendację: rozdzielające się antagonizujące elementy w czasie i przestrzeni - potas wprowadź w poniedziałek w roztworze do podlewania, magnez - w środę w wodzie do opryskiwania. Taki sposób nawożenia jest bardziej pracochłonny, ale jeśli od tego zależy zdrowie rośliny - warto spróbować.

Opublikowano:

Zaktualizowano:

Dodaj komentarz